Roundpen

RondpenRP może służyć jako efektywne narzędzie, które pozwala nam kształtować i przekształcać końskie zachowania i pomóc koniowi dostosować się do życia i pracy z człowiekiem. Jest dobry zarówno do początków pracy jak i do odzyskania zaufania starszego konia. Tak jak prawidłowe jego użycie pozwoli osiągnąć nam sukces, tak samo niezrozumienie jego idei może prowadzić do opłakanych rezultatów. To samo zresztą powiedzieć można o każdym ekwipunku wykorzystywanym do pracy z końmi.
Koń czuje się bezpieczny kiedy może uciekać. Tymczasem większość z nas w zamiarze osiągnięcia kontroli próbuje ograniczyć mu tę możliwość. Koń czuje się osaczony, zdenerwowany i często panikuje, a wtedy tracimy całą kontrolę jaką usiłowaliśmy osiągnąć.

CO TO JEST?

Główną ideą roundpenn’u jest to, że jest wystarczająco miejsca, ale nie za dużo, i że jest okrągło. Nie zdarzy się przypadek, że koń utknie w narożniku lub z niego wyskoczy, bo ich nie ma. Jeśli chce uciec wystarczy stać i patrzeć, a gdy skończy i okaże się, że wcale nie jest dalej od nas niż był na początku, skłoni go to do zastanowienia się co zrobić dalej. Konie nie są głupie i gdy po kilku okrążeniach widzą, że jesteśmy tu dalej, zrelaksowani i czekający, zaczną szukać innej odpowiedzi.

Typowa konstrukcja to okrągłe ogrodzenie średnicy 12-20m o wysokości co najmniej 180cm. Mniejsza średnica nie pozwala koniowi oddalić się i „przemyśleć sprawę” gdy tego potrzebuje; większa to zbyt dużo pracy dla dwunożnej istoty. Ogrodzenie może być ażurowe lub pełne, stacjonarne lub przenośne. Niekiedy ściany mogą być odchylone na zewnątrz ku górze, co utrudnia zahaczenie o nie podczas jazdy wierzchem. Powszechnie uważa się, że pełne, wysokie ogrodzenie pomaga koniowi skoncentrować się wyłącznie na tym, co dzieje się w środku, i jest to prawda. Ale prawdą jest również, że im prędzej koń nauczy się skupiać swoją uwagę i być z nami niezależnie od okoliczności zewnętrznych tym lepiej dla naszych wzajemnych relacji. W miarę jak wzrasta umiejętność skupienia się na nas, wzrasta również zaufanie i pewność, zarówno konia jak i nasza.
Patrząc na ściany warto zwrócić uwagę na to czy są wystarczająco wytrzymałe i czy ich łączenia nie mogą stać się źródłem urazów dla konia. Wypadki się zdarzają i czasem koń zdecyduje się „zaatakować” ścianę, która musi to wytrzymać i nie spowodować żadnego urazu. Jeśli chodzi o podłoże możliwości jest wiele, podstawową sprawą jest brak skał i kamieni, przydatny jest też dobry drenaż.

CZY MUSZĘ BUDOWAĆ ROUNDPEN?

Czy musimy mieć RP aby pracować w ten sposób z koniem? Nie! Istnieją inne środki umożliwiające osiągnięcie tego samego, albo nawet lepszego rezultatu. Być może będziemy musieli poświęcić więcej czasu, ale w efekcie być może będziemy mieli lepszego konia., bo będziemy musieli zwracać większą uwagę na naszą postawę i zachowanie w celu osiągnięcia pożądanego rezultatu. W RP „oszukujemy”.
Nie przeceniajmy RP jako takiego: jeśli go mamy, oczywiście będzie pożądany i pomocny, ale nie ma sensu budowa/kupno konstrukcji tylko po to, żeby pracować z 1-2 własnymi końmi. Lepiej poświęcić ten czas i pieniądze na nauczenie się końskiej mowy ciała, a na pewno będzie to z większą korzyścią dla nas i naszego konia.
Równie dobra będzie ujeżdżalnia, padok, ogrodzone pastwisko czy cokolwiek innego co mamy aktualnie pod ręką. Praca będzie troszeczkę trudniejsza, ale rezultaty te same a satysfakcja większa. Podstawowa różnica to ta, że koń ma znacznie więcej przestrzeni do poruszania się i nie jest niejako „zmuszony” zwracać na nas uwagę tak jak w RP. Nie jest to złe – po prostu należy zdawać sobie z tego sprawę. Rogi i bramki to naturalne miejsca „utknięcia” koni. Gdy używamy ujeżdżalni/padoku można rozważyć ustawienie w rogach beczek, żeby koń je omijał. Musimy znacznie lepiej czytać postawę konia, to gdzie są nogi, głowa itp. gdyż koń nie będzie wyginał się w naszym kierunku jak na RP.

PODSTAWOWE ZASADY

Pracując z koniem staramy się osiągnąć 3 istotne rzeczy: skłonić konia do zwrócenia na nas uwagi, skłonić do poddania się, uspokoić go. Większość ludzi skupia się na 2, zapominając o podstawowym znaczeniu 1 i 3. Pamiętajmy – roundpen to narzędzie interakcji umysłowej, a nie fizycznej.Nie zaczyna się walki fizycznej z koniem, żeby rozwiązać problem jego nastawienia.
Wielu ludzi tego nie rozumie, i dlatego RP jest bardzo często używany źle. Podstawowym niezrozumieniem idei RP jest stwierdzenie, że służy on do ganiania konia w kółko. Gdy koń biegnie, utrzymujemy presję niezależnie od odpowiedzi jaką koń usiłuje znaleźć. Przypomina to lonżowanie konia tylko po to żeby go zmęczyć, zamiast lonżowania pomyślanego jako trening który angażuje umysł. Ganianie konia w kółko nie uczy go niczego, świetnie natomiast wyrabia kondycję. Dzisiejsze 10 okrążeń „żeby się poddał” stanie się pięćdziesięcioma pod koniec tygodnia.
Ściganie konia dookoła wzmacnia jego strach; pozwolenie mu na bieganie i rozważanie innych wariantów reakcji na naszą obecność i żądania pozwala mu ten strach przezwyciężyć. Gdy koń odkryje, że może się oddalić gdy tylko uzna to za konieczne jest bardziej skory do pozostania i przemyślenia tego. Buduje to zaufanie i wiarę w ludzi jako coś z czym raczej warto zostać niż od tego uciekać.
Najpotężniejszym narzędziem jakie mamy pracując z koniem jest nasz umysł. Przemyślenie wszystkiego, wiedza co chcemy osiągnąć, a jednocześnie umiejętnośc adaptacji i rozważenia końskiego punktu widzenia da nam więcej niż jakakolwiek metoda lub sprzęt. Tak naprawdę jedyna kontrola jaką mamy to ta, że koń nam ufa i jest gotów się dopasować. Ciągłe pamiętanie o tym, że żaden „patent” nie może zapewnić większej kontroli nad koniem niż może to sprawić jego własny umysł, pomoże zbudować nową jakośc w naszysch stosunkach z końmi.
Niektórzy używają przedłużenia swoich rąk, takich jak baty, liny, lasso. Niezależnie od sprzęt i metody, efektywnośc pracy w RP nie zależy od nich ale przede wszystkim od tego, co wniesiemy tam w naszym umyśle. Zbyt często uznajemy, że koń ma motywy i intencje, których w rzeczywistości nie ma. Konie zawsze próbują wypaść jak najlepiej.Pozytywne podejście do każdego „trudnego” konia i każdego problemu daje zadziwiające rezultaty. W stosunkach człowiek/koń nie ma miejsca na złość i strach, więc nie powinniśmy ich również zabierać do RP.
Pracując z koniem chcemy, żeby jego uwaga była skupiona na nas. RP pomaga to osiągnąć poprzez swój kształt – gdy koń się porusza jest wygięty w naszą stronę. Obserwujmy jego postawę. Głowa w górze, nos na ogrodzeniu, zad w naszą stronę – to wszystko oznaka, że koń nie wierzy w nas jak w przywódcę. Uwaga jest gdzie indziej.
Uważam,że żaden koń nigdy nie będzie nas uważał za przewodnika stada w końskim sensie. Wyglądamy wystarczająco dziwnie, pachniemy nie tak, wydajemy dziwne dźwięki. Koń jednak może współpracować z nami jeśli w sposób dla niego zrozumiały potrafimy pokazać mu,że potrafimy sobie radzić z sytuacją, którą stworzyliśmy. Zaufanie, pewność, respekt – to rzeczy które powinny być wzajemne.RP daje koniowi czas na odkrycie, że jesteśmy po prostu OK, i że może zwrócić się do nas o pomoc w dopasowaniu się do świata, który chcemy z nim stworzyć i uznać nas za przewodnika w tym dziwnym dwuosobowym stadzie. Przewodnika, który przewodzi szacunkiem, nie strachem.

W ŚRODKU

ZwrotDoprowadzamy konia do roundpenu (to wyzwanie pozostawiam czytelnikom) i puszczamy go. Gdy koń wyrwie i zacznie biec, pozwalamy mu. Stajemy w środku, w neutralnej pozycji, opuszczone ramiona, wysunięta jedna noga – już samo to często wystarczy żeby „odebrać” koniowi część energii. Najprawdopodobniej jednak jego umysł będzie gdzieś daleko, poza RP, i na razie jest to w porządku. W końcu przychodzi czas na bycie bardziej aktywnym. Przemieszczamy się na ogrodzenie zamykając drogę koniowi. Może zawróci albo spróbuje nas ominąć. Próbujemy „urosnąć”, jeśli trzeba podnosimy ręce. Pamiętajmy,że niektóre konie zanim zajęliśmy się nimi w RP straciły cały respekt dla człowieka i mogą po prosu po nas przebiegnąć!Pracując z takim koniem pamiętajmy o stanowczości i uwadze, a przede wszystkim o własnych limitach!
Wyobraźmy sobie, że stoimy twarzą do prawego boku konia. Strefa na lewo od nas to strefa energii. Gdy wykonamy krok w tę stronę, machniemy liną lub lewą ręką, spowodujemy ruch konia do przodu. Strefa na prawo (z przodu konia) to strefa kierunku. Gdy wykonamy ruch w tym kierunku skłonimy konia (w zależności od naszej postawy) do zatrzymania lub zmiany kierunku.
Jeśli ruszymy w kierunku ogrodzenia odpowiednio wcześnie, powiedzmy pół okrążenia przed koniem, szanse, że zmieni kierunek są znacznie większe. Na początku starajmy się mieć jak najwięcej przestrzeni i jak najwięcej czasu na reakcję. Po zakończonym sukcesem zwrocie możemy pozwolić koniowi przebiec parę kółek w drugą stronę zanim poprosimy ponownie o zmianę kierunku. Stojąc pośrodku zajmujemy najbardziej neutralne miejsce – koń ma do wyboru: zostać najdalej od nas jak się da (czyli na obwodzie) albo zacząć szukać innego rozwiązania. Np. może zwolnić, co możemy natychmiast wykorzystać. Kiedy zaczyna zwalniać wycofujemy się ze środka pod przeciwną ścianę „oddając” mu prawie całą przestrzeń RP. Być może zatrzyma się i pomyśli. Oprócz zrelaksowania i zwolnienia następną rzeczą jaką próbujemy wyłapać to próba spojrzenia na nas obydwoma oczami. To sygnał, że koń zaczyna zwracać większą uwagę na to co dzieje się wewnątrz RP ( na nas ) niż poza nim. Oczywiście wszystko to ma miejsce, jeśli nie przełączyliśmy się w tryb pościgu, tylko pozwalamy odpowiedzieć koniowi na naszą obecność pozwalając mu się zatrzymać i przemyśleć sprawę gdy tylko wykaże najdrobniejszy wysiłek w tym kierunku.
PodejdźKoń może spróbować do nas podejść. Pozwólmy mu i zachęćmy go do tego, jeśli ma chęć spotkajmy się z nim w połowie drogi. Nagrodźmy go uwagą, stanięciem na wysokości kłębu i podrapaniem jego okolic naśladując sposób w jaki robią to inne konie. Jeśli poczuje chęć oddalenia się, zaangażujmy jego uwagę i wtedy pozwólmy mu zdecydować czy pozostanie czy odejdzie. Jeśli odejdzie nie ścigajmy go. Możemy pozwolić mu zostać na obwodzie zostając w neutralnej pozycji w środku, wycofać się i zobaczyć,czy się zatrzyma albo poprosić o zmianę chodu na wyższy a potem pozwolić zwolnić. Można to osiągnąć używając wyłącznie mowy ciała, choć niektórzy stosują różne pomoce, np. bat lub linę. Jest to kwestia osobistych preferencji, jedno ani drugie nie jest dobre ani złe.
Nasza zrelaksowana czy też bardziej zdecydowana i wyprostowana postawa, poruszanie się z koniem, pchanie go za łopatką, odpychanie wzrokiem na zadzie – wszystko to ma wpływ na poruszanie się konia. Powrót do postawy neutralnej pokazuje mu, że on też może to zrobić. Pamiętajmy nie robić zbyt wielu okrążeń w jednym kierunku. Bezsensowne kółka nie pomogą koniowi dostrzec różnic w tym, czego od niego oczekujemy. Zmieniając kierunki i prędkość pomoże mu usystematyzować o co prosimy i jak o to prosimy.
Gdy koń zechce przyjśc do nas, zasygnalizuje nam to. Wchodzimy w przestrzeń konia, powodujemy żeby się zatrzymał. Opuszczamy ramiona i robimy krok w tył. Koń, który po nas przebiegnie sygnalizuje „Nie zatrzymasz mnie! Jestem wyżej w hierarchii”. Gdy tak się dzieje, pracujemy dalej prosząc o zmiany kierunku i co jakiś czas testując, czy koń jest gotowy.

„Połączenie” oznacza, że stajemy się dla konia punktem komfortu, którego szuka. Ideałem jest, gdy koń podejdzie prosto do nas, gdy tylko zaprosimy go swoją postawą. Gdy zatrzymamy konia w odpowiednim momencie, dostaniemy „połączenie”. Koń odkryje, że podejście do nas zapewnia mu komfort i uwolnienie od presji. Wystarczy zdjąć presję i zaczekać – dajmy koniowi sporo okazji żeby mógł się o tym przekonać!

KONIE SĄ RÓŻNE!

Różne konie reagują na różne rzeczy. Niektóre były zajeżdżone prawidłowo, niektóre spotkała krzywda ze strony człowieka a jeszcze inne nie wiedzą, że są końmi. Gdyby istniała prosta recepta na postępowanie z każdym koniem, szkolenie byłoby dziecinnie proste. Różne końskie „osobowości” wymagają różnego podejścia podczas pracy w RP.
Koń agresywny/dominujący – ogiery, dzikie konie. Stoją na szczycie porządku dziobania i traktują ludzi jako istoty niższe. Te konie z reguły potrzebują dużo czasu i dużo przestrzeni żeby ułożyć sobie stosunki z ludźmi. Wymagają spokojna postawy i szczególnej uwagi! Musimy dać im przestrzeń i pozwolić się zatrzymać kiedy będą do tego gotowe.
Koń asertywny. To nie to samo co agresywny! To najczęściej koń „zepsuty”, traktujący człowieka jak słup do drapania i bezustannie testujący granicę jego przestrzeni osobistej, sprawdzając co mu ujdzie na sucho. Koń taki nie boi się ludzi i chce być z nimi, tylko nie rozumie/nie respektuje naszej przestrzeni osobistej. Być może będziemy potrzebować większej presji: bata, końcówki liny itp. żeby utrzymać go na zewnątrz.
Koń przestraszony. To najczęściej koń mający złe doświadczenia z ludźmi. Unikajmy szybkich i gwałtownych ruchów! Nie więcej niż 2 kółka w jednym kierunku – nie możemy dopuścić żeby wpadł w panikę i zamęczyć go.Zwracamy uwagę na najmniejsze sygnały skupienia uwagi na nas. Jak tylko koń przejawi zainteresowanie pozwólmy mu się zatrzymać. Bądźmy przygotowani, że takiemu koniowi musimy poświęcić więcej czasu. Bierzmy to co daje i pracujmy malutkimi kroczkami.

CO DALEJ?

RP pomaga zbudować znacznie więcej w naszych wzajemnych stosunkach z końmi. Indywidualne potrzeby mogą podyktować nam lub zainspirować nas jak wykorzystać to narzędzie do poprawy naszych relacji z końmi. Jazda wierzchem w RP może często pomóc jeźdźcowi – RP to miejsce gdzie koń może się zachować niezgodnie z naszymi intencjami i nie stanie się to zbyt straszne lub niebezpieczne dla żadnej ze stron.
Różnica między koniem „trudnym” a chętnym do współpracy końskim partnerem polega na zmianie naszego rozumienia o co i jak prosić aby uzyskać współpracę. Nauczenie się efektywnego korzystania z RP może być kluczem, który pomoże wykształcić to odmienne rozumienie; który sprawi, że zaczniemy naprawdę dostrzegać to, co koń jest nam w stanie zaoferować.

Zostaw komentarz!

Dodaj komentarz poniżej, albo trackback ze swojej strony. Możesz także
zasubskrybować komentarze przez RSS
Bądź miły, pisz na temat, nie spamuj.

Strona obsługuje Gravatar. Zarejestruj się na Gravatar.

Currently you have JavaScript disabled. In order to post comments, please make sure JavaScript and Cookies are enabled, and reload the page. Click here for instructions on how to enable JavaScript in your browser.

Bądź zawsze na bieżąco!

Nie chcesz przegapić nowych artykułów lub  terminów warsztatów?

Polub nas na Facebooku!

Mogą Cię zainteresować:close