Siodła bezterlicowe

Jako uzupełnienie warto zapoznać się z cyklem Siodło i koń (cz. 1, 2, 3, 4)

Grzbiet każdego konia jest inny. Będzie zmieniał się w przeciągu jego życia – z wiekiem, treningiem, chorobami, zmianą żywienia i pór roku. Jednak największe zmiany zachodzą w ruchu. Za każdym razem kiedy jeździmy, kształt grzbietu się zmienia w zależności od chodu, stopnia zebrania, długości wykroku. Konwencjonalne siodło wyposażone w sztywną terlicę (choćby nie wiem jak dobrze dopasowane) nie ma szans dopasować się do tych zmian. Najczęściej pasuje statycznie, tj. na konia stojącego nieruchomo czterema nogami na ziemi. Jak tylko koń ruszy z miejsca sytuacja się zmienia. Sztywna terlica konfliktuje z częścią mięśni, co powoduje że nie mogą one pracować w pełni swych możliwości. Dodatkowo, ponieważ siodło przestaje przylegać całą powierzchnią do grzbietu, pojawiają się punkty nadmiernego nacisku.

Kiedy siądziemy na konia na oklep, mięśnie mają pełną swobodę ruchu, ale nasz ciężar nie dość, że rozłożony jest na zbyt małej powierzchni, to jeszcze przenoszony jest w części na kręgosłup, który (jak pamiętamy z cyklu Siodło i koń) nie powinien nieść jakiegokolwiek obciążenia.

Gdyby udało się znaleźć materiał elastyczny, a jednocześnie nieściśliwy, zdolny rozłożyć nasz ciężar na większą powierzchnię i zabrać go z kręgosłupa, otrzymalibyśmy siodło idealne, pasujące do konia w każdym momencie (czyli idealnie rozkładające ciężar) a jednocześnie umożliwiające o wiele większą swobodę ruchu niż siodło z terlicą wykonaną ze sztywnego materiału. Dodatkowo siodło takie, nie będąc sztywne, pasowałoby na większość koni.

Siodło bezterlicowe, jak sama nazwa wskazuje, nie posiada sztywnej terlicy.  Jest wynalazkiem wcześniejszym niż siodło ze sztywną terlicą; konstrukcje ze skór zwierzęcych wypychanych np. włosiem stosowane były przez całą historię od momentu, kiedy człowiek po raz pierwszy dosiadł konia. O ile siodła bezterlicowe istniały od najdawniejszych czasów, to nie rozkładały one dostatecznie ciężaru i/lub nie były w stanie uwolnić kręgosłupa. Od pewnego czasu istnieją jednak materiały, które są w stanie sprostać tym zadaniom, a coraz nowocześniejsze konstrukcje zaczynają rozkładać ciężar nawet lepiej niż klasyczne siodła ze sztywną terlicą.

We współczesnym siodle bezterlicowym sztywnymi (i często wymiennymi) elementami pozostają zazwyczaj jedynie łęki, dopasowane do szerokości grzbietu konia. Zadanie rozłożenia ciężaru jeźdźca i zabrania go z kręgosłupa biorą na siebie elastyczne panele, wbudowane w samo siodło lub doczepiane od jego spodu. Często pomocniczą rolę w rozłożeniu ciężaru i podniesieniu siodła nad kręgosłup pełni specjalny podkład wyposażony we wkładki w miejscach kontaktu z panelami siodła. Początkowo chcąc zapewnić poprawne rozłożenie ciężaru siodła bezterlicowe wyglądały dość „kosmicznie”; współczesne konstrukcje są coraz częściej nie do odróżnienia od swoich „sztywnych” odpowiedników.

Barefoot - podkład

Barefoot – podkład

Najczęstsza krytyka siodeł bezterlicowych skupia się na tym, że nie rozkładają poprawnie ciężaru i nie uwalniają kręgosłupa. O ile była to prawda we wczesnych konstrukcjach tego typu, obecnie prawie wszystkie siodła bezterlicowe „z górnej półki” rozkładają poprawnie ciężar i uwalniają kręgosłup, niektóre nawet lepiej niż tradycyjne siodła z terlicą (bo przylegają całą powierzchnią w każdym momencie ruchu).

Niestety znajdziemy też wiele konstrukcji, które są w zasadzie padami do jazdy na oklep i ich jedynym atutem jest niska cena. Niestety, tanie nie jest dobre – dobre nie jest tanie. Moda na siodła bezterlicowe zaowocowała wysypem „siodeł za 1000zł”, które nie tylko nie rozkładają poprawnie ciężaru, ale wręcz tworzą własne punkty zwiększonego nacisku (najczęściej w okolicach łęków). Często newralgicznym punktem jest miejsce zawieszenia strzemion, które w niektórych siodłach jest tak skonstruowane, że stanięcie w strzemionach powoduje skoncentrowanie całego nacisku na powierzchni zaledwie kilkunastu cm2. Zdarza się to nawet wśród siodeł wyższej klasy (siodła Torsion są tu niechlubnym przykładem), dlatego decydujący powinien być test sznurka (o nim za chwilę). Siodło bezterlicowe, które go „nie zdaje” jest co najwyżej padem do jazdy na oklep i tak powinno być traktowane – do krótkich, sporadycznych jazd dla lekkiego jeźdźca.

Warto również pamiętać, że rola siodła nie kończy się na rozkładaniu ciężaru, a na tym większość ludzi się skupia. Równie ważna (jeśli nie ważniejsza) jest swoboda ruchu, tak aby mięśnie konia mogły funkcjonować bez przeszkód. Siodło terlicowe pasowane jest na stan aktualny, a więc często na zanik mięśni. W takiej sytuacji wpadamy w spiralę śmierci: mięśnie nie mogą się rozrosnąć, a często ulegają dalszemu zanikowi. Z kolei dobranie siodła szerszego, aby pozwolić na ich rozrost, skutkuje tym, że siodło nie pasuje. Siodło bezterlicowe „rośnie” wraz z koniem, nie upośledzając funkcjonowania mięśni i rozkładając ciężar poprawnie niezależnie od chwilowych zmian kondycji.

Druga podnoszona często kwestia to fakt, że nie nadają się dla ciężkich jeźdźców. To fakt, nie powinny być stosowane przez osoby cięższe jak 85-90kg. Osobną sprawą jest fakt, że koń (niezależnie od swojego rozmiaru) nie powinien nieść większej masy. Większe konie wcale nie mogą nieść więcej, bo mają relatywnie mniejszy przekrój kości w stosunku do własnej, i tak już dużej, masy.

To, że siodło bezterlicowe pasuje na większość koni nie oznacza, że nie musimy go dopasowywać. Często możemy spotkać się z opinią, że siodło bezterlicowe pasuje na każdego konia. Niestety, nie jest to prawda w odniesieniu do żadnego siodła. O ile dane siodło bezterlicowe będzie pasować na znacznie większą „liczbę grzbietów” niż siodło z terlicą, nie oznacza to wcale, że będzie pasować na konkretnego konia.

Większość siodeł bezterlicowych wyposażona jest w wymienne sztywne łęki, które musimy odpowiednio dobrać do grzbietu konia – najłatwiej dopasować je, kładąc bezpośrednio na grzbiecie. Jako alternatywę (w niektórych konstrukcjach, np. Barefoot) możemy zastosować łęk miękki (wyglądający jak wypchana skarpetka). W niektórych konstrukcjach (Trekker) rozmiar przedniego łęku regulowany jest śrubą rzymską.

Próba dopasowania łęku w czasie naszych warsztatów Konie i My.

Część praktyczna warsztatów Konie i My – dopasowywanie łęków, a później siodeł.

W niektórych siodłach (np. Startrekk, Trekker) dodatkowo dopasowujemy elastyczne panele mocowane na rzepy, umieszczając je w odpowiednich miejscach. Możemy manipulować nimi pod różnymi kątami (np. aby podnieść tył siodła, przyczepimy je pod skosem), pamiętając, że zbyt szerokie ich ustawienie spowoduje, że siodło osiądzie na kręgosłupie, a zbyt wąskie (mniej niż 4 palce) będzie uciskać kręgosłup po bokach.

Startrekk - panele na rzepy

Startrekk – panele na rzepy

Jak sprawdzić, czy siodło poprawnie uwalnia kręgosłup? Weźmy kawałek sznurka (ok. 1m), zawiążmy grubszy supełek na jego końcu i połóżmy go na linii kręgosłupa (supełkiem z przodu), a następnie osiodłajmy konia (z podkładem), tak żeby końce sznurka wystawały z przodu i z tyłu. Powinniśmy być w stanie bez żadnego oporu przeciągać sznurek w przód i w tył, łapiąc za końce. Następnie wsiądźmy na konia i spróbujmy przeciągnąć sznurek, ciągnąc za tył. W zależności od materiału, z jakiego wykonany jest nasz pad, sznurek powinien dać się przeciągnąć bez oporu lub stawiając jedynie niewielki opór, a koń nie powinien zareagować. Ten sam test wykonujemy, stojąc w strzemionach. W każdym przypadku, jeśli sznurek się zacina lub wymaga zbyt dużej siły do przeciągnięcia, siodło ma za mały prześwit i uciska na kręgosłup. Siodło, które nie zda tego testu, uciska na kręgosłup i nie nadaje się do jazdy. Zdanie tego testu nie oznacza automatycznie dobrego siodła.

Jeśli priorytetem jest dla nas komfort konia, a wszystkie inne cechy grają rolę drugoplanową, warto rozważyć zakup dobrego siodła bezterlicowego. Jak wspomniałem wcześniej, współczesne konstrukcje „z górnej półki” doskonale rozkładają ciężar, uwalniają kręgosłup i zapewniają koniowi swobodę ruchu, której z definicji nie może zapewnić żadne siodło ze sztywną terlicą. Ominie nas też większość problemów związanych z dopasowaniem i ew. wymianą siodła, gdy koń rozrośnie się/schudnie. W każdym przypadku powinniśmy jednak starannie je sprawdzić; szczególnie istotny będzie tu „test sznurka”; ze znanych mi marek przechodzą go siodła Barefoot, Startrekk i Freeform, nie zdaje go natomiast Torsion (strzemiona zawieszone są na pasie przechodzącym w poprzek siodła przez kręgosłup) i Freeform bez paneli, które oferowane są jako opcja.

Trekker TrueTalent

Nawet zamieniając idealnie dopasowane siodło terlicowe na jego porządny bezterlicowy odpowiednik, zauważymy zmianę na lepsze. Koń ma znacznie większą swobodę ruchu, wydłuża mu się wykrok, szybko rozrastają się mięśnie grzbietu. Stało się tak w każdym przypadku naszych koni, kiedy kilka lat temu wymieniliśmy całą „flotę” siodeł na konstrukcje bezterlicowe firm Barefoot (Cheyenne, Cherokee, Arizona), Startrekk (Dressage, Comfort Shorty) i Trekker (TrueTalent). Poważną wadą będzie oczywiście fakt, że nie są to siodła tanie; rynek wtórny jest mały i raczej nie należy kupować konstrukcji starszych jak 5 lat; zazwyczaj są to modele poprzedniej generacji, które mogą znacznie gorzej radzić sobie z rozkładaniem ciężaru i uwalnianiem kręgosłupa. Jeśli celujemy w nowe siodło,  najbardziej dostępnym cenowo jest syntetyczny model Cheyenne firmy Barefoot, w tej chwili (2015) można go kupić (wraz z odpowiednim padem) za ok. 2000 zł.

Nie wiesz czy siodło bezterlicowe jest dla Ciebie? Chciałbyś je wziąć do ręki, porównać różne modele? Zapraszamy na warsztaty Konie i My (terminy w prawym górnym rogu strony).

Zostaw komentarz!

Dodaj komentarz poniżej, albo trackback ze swojej strony. Możesz także
zasubskrybować komentarze przez RSS
Bądź miły, pisz na temat, nie spamuj.

Strona obsługuje Gravatar. Zarejestruj się na Gravatar.

Currently you have JavaScript disabled. In order to post comments, please make sure JavaScript and Cookies are enabled, and reload the page. Click here for instructions on how to enable JavaScript in your browser.

Bądź zawsze na bieżąco!

Nie chcesz przegapić nowych artykułów lub  terminów warsztatów?

Polub nas na Facebooku!

Mogą Cię zainteresować:close