Chciałabym zamknąć cykl o strzałkach (1, 2, 3, 4), cofając się o co najmniej 115 lat.

Przy każdym werkowaniu wycina się strzałki:

– bo tak

– bo tak się robi

– bo tak się zawsze robiło.

Otóż nie!

Nie wiem, co wydarzyło się przez 115 lat, że w 2015 roku werkowanie bez przycięcia strzałki to nie-werkowanie, ale w 1900 roku to nie było normą.

Weterynarz Paweł Kretowicz uznał, że jest to na tyle ważne, że należy tę informację zamieścić pogrubioną czcionką, co na reszcie stron mu się nie zdarza.

Tak zwana naturalna pielęgnacja kopyt nie wniosła w tym temacie nic nowego, raczej przypomina stare prawdy.

Dlatego apeluję nie do osób zajmujących się werkowaniem, apeluję do właścicieli – przestańcie pozwalać na bezmyślne rutynowe cięcie strzałek, a będzie to pierwszy krok, by wasze konie mogły chodzić lepiej.

Nie ma żadnej potrzeby, by tak traktować strzałki:

 

Znacznie lepiej funkcjonują, kiedy zostawi się je w spokoju:

 

 

Dodaj komentarz